Dlaczego kiedy mam problemy w relacjach z ludźmi, to oznacza że mam kłopoty ze sobą?

Generalnie można powiedzieć, że człowiek funkcjonuje w dwóch obszarach  -obszarze „Ja ze sobą” oraz „Ja z innymi”.

Ja ze sobą” to osobista perspektywa interpretacji rzeczywistości, ale także relacja do siebie. To także własna mapa pełna osobistych, unikalnych dla nas znaczeń, którą posługujemy się budując relacje z innymi ludźmi. Innymi słowy to matryca emocji i myśli mniej lub bardziej świadomych, zapisanych w ciele, która ma wpływ na nasz dobrostan psycho-fizyczny.

„Ja z innymi” to obszar, w którym jesteśmy w relacji z ludźmi zarówno najbliższymi, jak też z tymi z którymi przebywamy w różnego typu grupach w pracy i poza pracą. To jest sfera zewnętrzna, w którą wchodzimy kontaktując się z ludźmi.

To jak się czujemy i co myślimy o sobie – w jakiej relacji pozostajemy do siebie ( np. wspieramy siebie, krytykujemy, działamy spontanicznie lub racjonalnie) – wpływa na to jak funkcjonujemy w relacjach z innymi. Z drugiej strony to jak inni reagują na nas w różnych sytuacjach, z kim się wiążemy, utrzymujemy relacje, wpływa na nas potwierdzając nasz świadomy obraz siebie. Jesteśmy w sytuacji współzależności i wzajemnego oddziaływania obu sfer – osobistej i zewnętrznej. Dla przykładu poprawa trudnych relacji z druga osobą np. w pracy, może być poszerzona o moje rozumienie tej relacji, jak odbieram tą osobę i co to we mnie wywołuje. Własna orientacja w tym jak ja się mam z kimś, daje nam punkt wyjścia do świadomej decyzji, co chcę z tym zrobić. Jeśli nie jestem świadomy co się ze mną dzieje, to zazwyczaj nie mam też kontaktu ze sobą i z innymi.
Dążenie do świadomości wydaje się najlepszym sposobem aby żyć w zgodzie ze sobą, a przez to mieć życie nie jak z bajki, ale optymalne, realne i odbywające się w tu i teraz.